Najnowsze wpisy, strona 7


gru 17 2002 Sylwester (2)
Komentarze: 1

Coz. Bezposrednio nie jest to temat o sylwestrze moim bo niby wszystko ustalone i zaplacone ale o sylwestrze moich starych :D zaskoczenie? na pewno ale to tylko pozory. Wlasnie rodzice wyjezdzaja na sylwestra wraz z bratem co jest dosc wazne przy ewentualnych... Najprawdopodobniej wyjada w sobote (!!!), a wiec 28 grudnia!!!! no i cos z tym trzeba bedzie zrobic:) przyjazd planowany jest na 1-2 grudnia ale to akurat jest tutaj najmniej wazne :) Najprawdopodobniej wiec szykuje sie wigilia sylwestra :D

23 : :
gru 16 2002 Zlot (2)
Komentarze: 2

W zasadzie juz prawie dwa dni po zlocie, ale temat jak najbardziej aktualny. Zlot (o dziwo!) nalezal do bardzo udanych, zarowno jakosciowo jak i ilosciowo. Choc liczbe 19 uczestników można by bylo troche powiekszyc. Moje obawy co do knajpy okazaly sie nie uzasadnione, co potwierdza po raz kolejny ze jestem pesymistą (Havana rulez). Z tego co pisaliscie niespodzianki sie udaly i niech zaluje, kto nie byl! Ada i Todi okazali sie super ludzmi dla tych co ich nie znali, a dla mnie potwierdzili dobra opinie:))) Tak samo jak obsada i zmiany w adminach (ahaj i Istria). Pojawilo sie kilka nowych osob jak to bywa, kiedy miedzy zlotami sa przerwy. Jeden z nich mial cyfrowkem, co do spolki z Karolina (tez cyfroweczka:)) dalo nam blisko 90 zdjec. Ja mam troszke wiecej, ale to przez to ze niektorzy niechcieli byc fotografowani. Piosenką na tamten wieczor byla Jan Wayne - Because the Night która grano kilka krotnie a my sie krecilismy w kolko z ahajem ktory zajmowal polowe naszej grupki:D pozdrowienia dla osob, ktore nie mogly byc z roznych powodow, a szczegolnie zaluje braku rata ale bywa... Teraz wiele osob liczy na powtorke, a ja zapewniam ze z poczatkiem nowego roku bedzie nowy zlocik:)

23 : :
gru 13 2002 Zmiany na blogu
Komentarze: 2

Mialem chwilke czasu wiec dodalem menu z prawej, ktore w miare uplywu czasu bedzie sie rozrastalo, a takze uporzadkowalem go. Dojdzie galeria, dzial przyjaciele.. zyc nie umierac:) jeszcze tylko skrecic logo:P Zastanawialem sie nad przeniesieniem menu na prawa strone... W koncu cos sie musi dziac :)

23 : :
gru 13 2002 Zlot (1)
Komentarze: 6

Heh temat podobny do tego Nadi ale tresc bedzie zupelnie inna. Jutro jest prawdopodobnie ostani zlocik naszego (w sumie mojego na pewno - jakby nie patrzec) chacika (na pewno w 2002 roku). Chat upadl przez okres kiedy mnie nie bylo. W sumie szkoda. Owszem byla juz taka sytuacja ale ja nie mam sily. Nie mam tej pasji co wczesniej. A szkoda.. jutro zlot. Przyjezdza osoba z zewnatrz, powszechnie lubiana ale nie dokonca znana. Bedzie okazja ja poznac. Ale chyba tylko to mnie trzyma przy pomysle zlocik. Dzisiejszy dzien mimo poczatku nie byl az tak udany, powiedzmy klopoty w pracy. Jutro zlot wiec musialem miec wolne.. no i mam wiec bede! ale na pewno pozniej. Ciekawy jestem czy NK zorganizuje miejsce. Ja nie zdaze.. ehh po prostu wiele rzeczy sie skopalo. Mam nadzieje ze jutro Karolina podola zadaniu (przy pomocy Zepterki? :) i bedzie okej. A ja sie o reszte zatroszcze! Wczesniej przed zlotem ide sobie z Aga na obiadek. Gdzies do knajpy. W sumie dostalem wyplate wiec trzeba sie pokazac i skorzystac! Do tego musze z nia pogadac. Ulozylo mi sie z nia zaskakujaco dobrze (ale nie chcem mowic hop) i dalej wiemy czego chcemy. Zatem dalej jest dla mnie super oparciem.  No i jutro nareszcie jak nigdy sie wyspie! Mam nadzieje ze bedzie okej...

23 : :
gru 13 2002 Praktyki ;)
Komentarze: 0

Wiem ze ten temat sie pojawil ale tam ostatnim czasem jest najciekawiej a dzis z pewnoscia bylo :))) Na poczatku sie spoznilem 30 min ale spoko -przeciez bylo 7.30! Pozniej zaczelo sie od ciosania wszystkim i we wszystkich. Podlaczanie ukladu. Kiler przypdkowo polaczyl od czegos tam mase z oscyloskopu i spalil tyrystor:DDDD koles nie wiedzial czemu wiec grzecznie przeprosil nas i przylutowal drugi. Ale jakos nikt  u nas nie kwapil sie do roboty wiec cierpliwie wyczekalismy przerwy. Przerwa i praktyki to piwko, wiec udalismy sie do parku napic sie :) nauczeni doswiadczeniem ostatnich lat wiedzielismy ze jest tam lodowisko!!! w koncu jest jesziorko i zima:D slizganie sie i nagle ktos wpadl ze gramy mecza!!! puszki sie ulozylo jako bramk i a jedna zgnietlismy i gramy!! wslizgi, wywrotki i mimo zimy i mrozu wszyscy zdjeli pozniej kurtki! Spoznilismy sie po przerwie ponad pol godziny ! (a przeciez przerwa trwa pol godziny tez:D). Ale humorek... nikt nie zalowal spoznienia i co sie pozniej okazalo nieobecnosci. Wazna zabawa. A pozneij sobie gdzies wpiszemy eske:D A jak juz wrocilismy to tym razem ja zepslulem uklad, wiec Romek znowu zltutowal. Pozneij to samo Bobek a ja juz marudze typowi ze nie bede tego z tym gownem robic;) Koles powiedzial oks jeszcze raz sie zepsuje i nie bedziecie robic. Wiec powtorka i nie robimy:) a uklad byl dobry:) hehe... po pratkykach udalismy sie do galeri z moja grupa (Kiler and Bobek) a jak to w galeri wiec trzeba zjechac droga dla wozkow :) ja pierwszy... kiler drugi... nagle gleba!!! ehehe Bobek sie wywalil na schodach w polowie:) poslizgnal sie i lezal na plecach... hehe coz nie ma to jak praktyki ;)

23 : :